Przyszła kolej i na naszego bloga :) Dokładnie dzisiaj minął nam roczek!
Czytając dziś swój pierwszy wpis, uśmiecham się pod nosem i myślę ze wzruszeniem o tamtym dniu. Mogę z całą pewnością napisać, że się udało. Przez calutki rok (z wyjątkiem trudnego początku ciąży z bliźniakami) byłam systematyczna w pisaniu. Dokumentowałam najważniejsze wydarzenia z naszego rodzinnego życia, dzieliłam się swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniami i emocjami.
Czytając dziś swój pierwszy wpis, uśmiecham się pod nosem i myślę ze wzruszeniem o tamtym dniu. Mogę z całą pewnością napisać, że się udało. Przez calutki rok (z wyjątkiem trudnego początku ciąży z bliźniakami) byłam systematyczna w pisaniu. Dokumentowałam najważniejsze wydarzenia z naszego rodzinnego życia, dzieliłam się swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniami i emocjami.
Opublikowałam 305 postów w ciągu 365 dni. Zyskałam 167 obserwatorów i ponad 1000 lajków na fp. Dla mnie to piękny wynik, za który serdecznie Wam dziękuję. Jednak najbardziej cenię to, że miałam okazję nawiązać bliższy kontakt z kilkoma cudownymi kobietkami, mamami, które okazały się być moimi pokrewnymi duszami. Choć nie widujemy się w rzeczywistości, choć znamy się tylko ze swoich blogów lub maili, to cenię sobie te przyjaźnie bardzo :)
W związku z dzisiejszym świętem nastąpiła tu pewna zmiana :) Jedna z wielu w ostatnim czasie. I z pewnością nie ostatnia! Nowy adres to kolejny krok do ujednolicenia bloga. Poznaliście już wcześniej znak "mamanki", MamAnka jest tu gospodynią i to MamAnka zaglądała do Was na bloga i komentowała Wasze posty. W końcu i sam blog zyskał "swój kawałek podłogi", który zwie się mamanka.pl. Wszystko to zmierza do (mam nadzieję!) lepszego - ładniejszego i łatwiejszego :)
Mam nadzieję, że będziecie tu ze mną przez kolejny rok (kolejne lata), choć nie ukrywam, że nadal piszę przede wszystkim dla siebie. Wiele razy zastanawiałam się, czy to w ogóle ma sens, czy czas poświęcony na systematyczne notowanie naszej codzienności nie jest czasem straconym... Po upływie tych 12 miesięcy widzę jednak, że nie. Z ogromnym sentymentem sięgam do starych wpisów, które wciąż tak samo mnie wzruszają lub rozweselają. O wielu rzeczach, które kiedyś zapisałam, już nie pamiętam, więc dobrze mieć pod ręką taką ściągę :) Dlatego pisania nie przerywam i dopóki starczy sił, blog będzie istniał :)
Dziękuję - za to, że chętnie tu zaglądacie, że ujawniacie swoje myśli i dzielicie się doświadczeniem, że kiedy tego potrzebuję - wspieracie. Dodajecie mi sił i energii! Róbcie to dalej! :)
W związku z dzisiejszym świętem nastąpiła tu pewna zmiana :) Jedna z wielu w ostatnim czasie. I z pewnością nie ostatnia! Nowy adres to kolejny krok do ujednolicenia bloga. Poznaliście już wcześniej znak "mamanki", MamAnka jest tu gospodynią i to MamAnka zaglądała do Was na bloga i komentowała Wasze posty. W końcu i sam blog zyskał "swój kawałek podłogi", który zwie się mamanka.pl. Wszystko to zmierza do (mam nadzieję!) lepszego - ładniejszego i łatwiejszego :)
Mam nadzieję, że będziecie tu ze mną przez kolejny rok (kolejne lata), choć nie ukrywam, że nadal piszę przede wszystkim dla siebie. Wiele razy zastanawiałam się, czy to w ogóle ma sens, czy czas poświęcony na systematyczne notowanie naszej codzienności nie jest czasem straconym... Po upływie tych 12 miesięcy widzę jednak, że nie. Z ogromnym sentymentem sięgam do starych wpisów, które wciąż tak samo mnie wzruszają lub rozweselają. O wielu rzeczach, które kiedyś zapisałam, już nie pamiętam, więc dobrze mieć pod ręką taką ściągę :) Dlatego pisania nie przerywam i dopóki starczy sił, blog będzie istniał :)
Dziękuję - za to, że chętnie tu zaglądacie, że ujawniacie swoje myśli i dzielicie się doświadczeniem, że kiedy tego potrzebuję - wspieracie. Dodajecie mi sił i energii! Róbcie to dalej! :)
Kochana serdecznie gratuluję Ci tego wspaniałego roku! Wiele Twoich wpisów brałam do serca i wiele było mi pomocnych. Wasza rodzina jest Wspaniała i cieszę się, że mogłam ją poznać. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła poznać Was osobiście.
OdpowiedzUsuńPrzed Wami ciężki czas, ale wierzę w to, że wszystko przezwyciężycie!
Jestem z Wami i będę z Wami!
Sto lat :)
Serdecznie gratuluję, ale nie tylko tego, że jesteś na blogu od roku, ale ilości postów, które napisałaś jak i odpowiedzi na wiele komentarzy... Widać, że blog to Twój mały konik, o którego dbasz jak mało kto.
OdpowiedzUsuńJa nawet nie wiem kiedy założyłam blog, ale z pewnością zaraz to sprawdzę... Po tym wpisie na pewno wiele mam będzie zmotywowanych do tego, aby ulepszać swój blog właśnie przez dodawanie postów i dzieleniem się swoimi poglądami czy też sukcesami swoich pociech. Życzę Ci, bezproblemowego przejścia przez te parę tygodni jeszcze, dbaj o siebie i o te dwa maleńkie cudy które nosisz pod serduchem, to takie cudowne zostać mamą bliźniaków, ale też bardzo trudny czas który będzie wystawiał Cię na wiele prób, ale głęboko wierzę, że dacie radę, mając tak fajną i zgraną rodzinkę :)
Pozdrawiamy serdecznie
O, wow, ale się zdziwiłam. :) Gratuluję wytrwałości, systematyczności i płodności (tekstowej i życiowej ;)).
OdpowiedzUsuńGratuluję roczku, wytrwałości w pisaniu i satysfakcji! Pozostaje mi życzyć aby było tak dalej i jeszcze lepiej:) a że tak będzie, to nie mam wątpliwości! Stu lat bloga:))
OdpowiedzUsuńHa! :D Ja sama niedawno rok kończyłam. :)
OdpowiedzUsuńgratuluję sukcesów i życzę kolejnych :)
OdpowiedzUsuńAniu gratuluję roczku :) Oby więcej tych rocznic było, gdyż Twoj blog jest cudowny!!!! Nie przestawaj pisac. Zycze wszystkiego najlepszego Właścicielce bloga :) :* Pozdrawiam Gabi
OdpowiedzUsuńGratulujemy Mamanko :*:*
OdpowiedzUsuńOjej jak tu świeżo, jak tu ładnie! Gratuluję i życzę następnych "roków";))
OdpowiedzUsuńGratuluję! Uwielbiam Cię czytać, a z Twojego bloga czerpię wiedzę. To również "relaks" dla oczu - tak pięknie tu u Ciebie ;-)
OdpowiedzUsuńI jak prędko minął ten rok blogowania :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia na własnej domenie życzę.
Wspaniałych jak dotąd tekstów i radości, bo ta często przez Twe słowa przemawia :)
Gratuluję! :)
OdpowiedzUsuńAniu, jak pięknie:-) Wiadomo - roczek, więc szata uroczysta, podoba mi się bardzo!
OdpowiedzUsuńTwojemu blogowi życzę, aby rozwijał się nadal "w świetności" i był w przyszłości wspaniałą pamiątką dla Twoich najbliższych. A Tobie - oprócz zdrowia i dobrego samopoczucia - radości życia, optymizmu; kieruj się głosem serca i wyobraźni, spełniaj nadal swoje marzenia.
Pozdrawiam i obiecuję wkrótce listę ciekawych lektur, I.
Gratuluję roczku :)
OdpowiedzUsuńgratulacje i wielu pięknych lat blogowania życzę :)
OdpowiedzUsuńGratulacje i wielu wielu lat blogowania :)
OdpowiedzUsuńNowa nazwa, nowy wygląd wszystko jak najbardziej na plus! Cieszę się, że znalazłam Pani blog pośród tylu innych i że to właśnie u Was zostałam na dłużej. Wszystko przez życzliwość i cudownie miłą atmosferę, którą stwarza Pani na nim :) Już prawie rok jestem z Wami choć nie od początku ujawniona.
OdpowiedzUsuńKolejnych tak udanych i jeszcze lepszych postów życzę!
Paulina(Paula)
Pięknie tu!
OdpowiedzUsuńŻyczę kolejnych miłych roczków i żeby bliźniaki pozwoliły Ci dalej systematycznie pisać ;)
Oby dalej nie opuszczała cie wena w pisaniu!!!
OdpowiedzUsuńCiesze sie,ze odnalazlam Twojego bloga posrod tysiaca innych. Lubie do Was zagladac:) Zycze kolejnego milego roku w blogowaniu,a bedzie o czym pisac jak blizniaki przyjda na swiat! ah juz nie mogesie doczekac!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
mama antosia
jak ten czas szybko zleciał! wszystkiego dobrego!
OdpowiedzUsuńGratulacje z okazji pierwszej blogowej świeczki:))
OdpowiedzUsuńPewnie, że warto. Już nie powiem, kto Cię zachęcał do tego :P mm
OdpowiedzUsuńLubię o Was czytać! Mam nadzieję, że będę mogła jak najdłużej:)Gratulację i powodzenia w kolejnym roku!
OdpowiedzUsuńGratulacje!! :)
OdpowiedzUsuńGratulacje:) I kolejnych owocnych lat blogowania i tworzenia:))))
OdpowiedzUsuń